Jak zacząć czytać Suicide Squad

„Suicide Squad” czyli „Legion Samobójców” to bez wątpienia  jedna z najciekawszych i najbarwniejszych grup w historii komiksu superbohaterskiego. Niestety komiksów poświęconych tej grupie nie wydano w Polsce za wiele: dotychczas Egmont wydał dwa tomy z linii wydawniczej New52 (w Polsce Nowe DC), kilka tomików z linii wydawniczej Rebirth (w Polsce Odrodzenie) oraz jeden grubszy tom, natomiast w kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC ukazały się początki tej grupy, a do także kilka translacji. W niniejszym poradniku opiszę jak czytać to wszystko w chronologicznej kolejności oraz które tomiki warto zakupić, a które lepiej sobie podarować (gdyż nie wszystkie dostępne po polsku komiksy o „Suicide Squad” są warte czytania).

 

GENEZA I POCZĄTKI

Geneza „Suicide Squad” zawarta jest w evencie „Legendy”, który został wydany w 28 tomie kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC – w trakcie trwania akcji tego eventu jesteśmy świadkami założenia tej grupy i ich pierwszej akcji. Bezpośrednim ciągiem dalszym „Legend”, jest komiks „Legion Samobójców: próba ognia” (wydany w 35 tomie tej samej kolekcji), który zawiera pierwsze zeszyty pierwszej serii o przygodach tej wyjątkowej ekipy. Oba tomiki zostały napisane przez tego samego scenarzystę (świetnego Johna Ostrandera) i należy je potraktować jako jedną większą całość zawierającą genezę i początki „Suicide Squad”. Jest to jednocześnie jeden z najlepszych dostępnych po Polsku materiałów poświęconych tej grupie bo to właśnie na kartach tych komiksów John Ostrander w doskonały sposób zarysował specyfikę i wyjątkowość „Legionu Samobójców”. Wszystko to sprawia, że obydwa tomiki zdecydowanie warto kupić i przeczytać – po prostu lektura obowiązkowa.

 

„SUICIDE SQUAD” W NEW 52

Jak wspomniałem we wstępie Egmont wydał dwa tomiki „Suicide Squad” z linii wydawniczej New52 jednak czytania tej serii nie należy zaczynać od pierwszego tomu Egmontu, gdyż jest to tak naprawdę tom czwarty całej serii – po prostu Egmont pominął pierwsze trzy tomy (czyli zeszyty 0-19), a tom czwarty wydał jako pierwszy. Na szczęście grupa GruMiK zrobiła translacje pierwszych tomów, dzięki czemu z ich strony można pobrać zeszyty 0-19 i to od nich należy rozpocząć lekturę „Suicide Squad” z New52.

UWAGA: W tym miejscu w Uniwersum DC miał miejsce miękki restart, a w poszczególnych seriach z New52 zaszły pewne zmiany. Tak samo w serii „Suicide Squad” z New52 poznajemy nową wersję Amandy Waller (w zeszycie 0), a także nową wersję ukształtowania samego Oddziału (w zeszycie 1).

Należy tu zaznaczyć, że poziom tej serii (zresztą podobnie jak i serii z Odrodzenia) nie jest najwyższy – „Suicide Squad” z New52 to taki typowy średniak, który może i czyta się nieźle ale bardzo szybko się zapomina. Dlatego, moim zdaniem, jeśli nie kupujesz wszystkich komików z DC, to spokojnie możesz przeczytać tylko zeszyty przetłumaczone przez GruMiK, a zakup dwóch tomów od Egmontu śmiało można sobie darować (jest masa lepszych komiksów, na które lepiej wydać pieniądze). No chyba, że komuś naprawdę spodobała się lektura tych pierwszych zeszytów (projekt ten można potraktować jako taki test – jeśli jesteś zainteresowany ciągiem dalszym to kupujesz, a w przeciwnym razie odpuszczasz).

Jeśli jednak ktoś chce czytać dalej to bezpośrednio po translacji grupy GruMiK ma miejsce akcja dwóch tomów wydanych przez Egmont (zatytułowanych „Nadzorować i karać” oraz „Zderzenie ze ścianą”).

 

„SUICIDE SQUAD” W ODRODZENIU

Początkowo poziom serii z Odrodzenia jest bardzo podobny do serii z New52 ale mam wrażenie, że od 3 temu seria staje się nieco lepsza – choć dalej jest to tylko średni poziom. Jeśli seria z New52 nie przypadła Ci do gustu to z tą powinno być podobnie ale jeśli podobała Ci się poprzednia seria to i z tej będziesz zadowolony.

Jeśli zdecydowałeś się czytać „Suicide Squad” z Odrodzenia to najpierw czyta się pierwsze dwa tomy („Czarne Więzienie” i „Przy zdrowych Zmysłach”).

Po tomie drugim ma miejsce bardzo fajny crossover „Liga Sprawiedliwości kontra Suicide Squad” i pomimo, ze jest to typowy akcyjniak to i tak jest to pozycja dużo lepsza niż wszystkie tomy „Suicide Squad” z New52 czy Odrodzenia. Jak lubisz komiksy z wartką akcją to koniecznie sprawdź tą pozycję.

Następnie kolejno czytamy tom 3 („Płonąca baza”), tom 4 („Ziemianie w ogniu”), tom 5 („Zabij swoich bliskich”) oraz tom 6 (Tajna historia Oddziału Specjalnego X”).

 

„SUICIDE SQUAD: ZŁA KREW”
CZYLI MINI RUN TOMA TAYLORA

Kolejnym i jednocześnie ostatnim tomem dostępnym po Polsku jest „Suicide Squad: Zła krew”. Jest to taki mini-run napisany przez znakomitego scenarzystę Toma Taylora zebrany w jednym grubym tomie w grubej oprawie (oczywiście tom ten wydał Egmont). W przeciwieństwie do tomików z New52 i Odrodzenia jest to po prostu rewelacyjny komiks. Tom Taylor w doskonały sposób pokazał specyfikę  i wyjątkowość „Legionu Samobójców” podobnie jak John Ostrander tworzący początki tej drużyny. Zatem oprócz „Legend”, i „Próby ognia” zdecydowanie warto kupić i przeczytać „Złą krew”, gdyż są to najlepsze komiksy o tej drużynie dostępne w języku polskim.

 

To są już wszystkie komiksy poświęcone „Suicide Squad” dostępne po Polsku.