JAK ZACZĄĆ CZYTAĆ BATMANA CZĘŚĆ 3

Oto trzecia część poradnika „Jak zacząć czytać Batmana”, w którym skupiłem się na nowszych komiksach wydawanych począwszy od linii wydawniczej Odrodzenie (czyli od roku 2016). Jeśli chcesz poznać wszystkie przygody Batmana dostępne po polsku, to sięgnij najpierw do pierwszej części poradnika (znajdziesz ją tutaj), a dopiero potem do kolejnych (moim zdaniem wszystkie okresy przygód Mrocznego Rycerza wydane po Polsku warte są uwagi, zarówno te nowsze jak i te starsze).

Jeśli jednak nie chcesz czytać starszych komiksów i chcesz poczytać tylko nowsze komiksy o Batmanie to nie radzę zaczynać od Odrodzenia, ale od komiksów wydanych od roku 2000, które opisałem w drugiej części poradnika ((znajdziecie go tutaj). Chodzi o to, że Odrodzenie nie jest dobrym miejscem na początek lektury gdyż komiks z tego okresu bardzo często kontynuują wątki z lat wcześniejszych, a także komiksy wcześniejsze są dużo lepsze (zatem do komiksów opisanych w tej cześci przejdź dopiero po tym jak już przeczytasz historię opisane w cześci drugiej).

 

A więc, zaczynamy Część Trzecią

Podobnie jak w poprzedniej części, tak i tutaj chciałbym zaznaczyć, że skompletowanie wszystkich przygód Batmana może zająć trochę czasu i kosztować sporo pieniędzy, dlatego jeśli pewne tytuły można pominąć albo przeczytać poza chronologią (bo nic nie wnoszą do rozwoju postaci), to wtedy zaznaczę taką informację.

 

DC REBIRTH, CZYLI ODRODZENIE

Po linii wydawniczej New52 (opisanej w drugiej części poradnika) wystartowała nowa linia wydawnicza czyli Odrodzenie, z której Egmont wydał dwie serie główne o Mrocznym Rycerzu („Batman” oraz „Detective Comics”) i kilka serii pobocznych („All Star Batman”, „Nightwing” i „Nastoletni Tytani”). Chronologię tych pozycji można podzielić na kilka etapów:

– Początek serii Batmani „Detective Comics”:

Jeśli idzie o główną serię „Batman” (autorstwa Toma Kinga) to wypada ona dużo gorzej niż seria z New52 i jest bardzo nierówna – pierwsze 3 tomy są co najwyżej średnie, tom 4 jest znakomity, tomy 5-7 czyta się już bardzo fajnie (poza kiepskim finałem tomu 7), tom 8 jest jeszcze niezły ale tomy kolejne są już gorsze. Dużo lepiej wypada seria „Detective Comics” (autorstwa Jamesa Tyniona IV), która kontynuuje wątki Bat-Rodziny z New52 (czyli postaci takich jak Spoiler, Harper, Cassandra Cain). W przypadku przygód Mrocznego Rycerza z Odrodzenia przede wszystkim zalecam lekturę serii „Detective Comics”, a serii „Batman” w zależności jakie masz możliwości finansowe (jeśli nie możesz sobie pozwolić na zakup całości to przeczytaj te najlepsze tomy, czyli 4-7, a przy bardzo ograniczonych funduszach chociaż tom czwarty).

Przechodząc już do kolejności czytania to najpierw ma miejsce akcja pierwszych tomów serii „Batman” (tom ten ma dwa wydania – najpierw został wydany przez Egmont jako„Jestem Gotham”, a później ukazał się w pierwszym tomie kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC jako „Gotham to ja”), „Detective Comics” („Powstanie Batmanów”) oraz serii „Nightwing” (Lepszy niż Batman” – jest to co prawda seria poboczna lecz pierwszy tom koniecznie należy przeczytać w tym miejscu gdyż kończy on wątek Trybunału Sów z „Wojny Robinów” z New52).

Po tych tomach ma miejsce crossover „Batman: Noc ludzi potworów”, w którym spotykają się bohaterowie wyżej wymienionych serii, by stoczyć walkę z wielkimi potworami w obronie Gotham – ciekawy pomysł ale sam tomik do najlepszych nie należy (moim zdaniem jest to poziom podobny do trzech pierwszych tomów serii „Batman”, więc jeśli czytasz tą serię w całości to także sprawdź ten crossover, a w przeciwnym wypadku go pomiń).

Następnie osoby, które zdecydowały się czytać serię „Batman” w całości niech sięgną do tomu drugiego („Jestem Samobójcą”) oraz tomu trzeciego („Jestem Bane”) – co prawda chronologicznie te tomy przeplatają się z tomami serii „Detective Comics” ale ponieważ zawierają jeden wątek to lepiej przeczytać je jeden po drugim.

 W następnej kolejce przechodzimy do serii „Detective Comics” i  czytamy tom drugi („Syndykat Ofiar”), trzeci („Liga Cieni”) oraz czwarty („Deus Ex Machina”) – są to naprawdę fajne komiksy i czyta się je bardzo przyjemnie.

Teraz czas na najlepszą część runu Kinga, czyli tomy 4-7. Rewelacyjny tom czwarty („Wojna żartów z zagadkami”) moim zdaniem jest zdecydowanie najlepszy z całego tego runu i szczerze polecam jego zakup.  Niewątpliwym atutem tego tomu jest fakt, że stanowi ją zamkniętą historię, którą można przeczytać niezależnie od reszty runu Kinga. Oprócz wydania od Egmontu „Wojna żartów z zagadkami” ukaże się w kolekcji BiZDC (najprawdopodobniej w lutym). 

Kolejne tomy serii „Batmana” dotyczą wątku ślubu Batman i Catwoman (bardzo fajna lektura – widać, że King odnalazł się w pisaniu Batmana i wychodzi mu to dużo lepiej niż w pierwszych trzech tomach) więc także zakup tych tomów szczerze polecam. Jeśli idzie o kolejność czytania to najlepiej przeczytać po kolei tom piąty („Zaręczeni”), szósty („Narzeczona czy włamywaczka”) i siódmy („Ślub”). Co prawda tomy te znowu przeplatają się z serią „Detective Comics” i w trakcie ma miejsce event „Batman Metal” lecz wydaje mi się, że czytanie wg podanej przeze mnie kolejności jest przyjaźniejsze dla czytelnika ze względu na ciągłość głównego wątku fabularnego.

Następnie przechodzimy do serii „Detective Comics” i czytamy tom piąty („Życie w samotności”), szósty („Upadek Batmanów”) i siódmy („Wieczni Batmani”), który jest finałem runu pisanego przez Jamesa Tyniona IV, a od kolejnego tomu serię przejmują kolejni scenarzysta.

– Lektury uzupełniające:

W tym miejscu można umieścić kilka serii pobocznych (które tak naprawdę można przeczytać w każdym momencie bo nie wpływają za bardzo na samą chronologię przygód Batmana).

Seria „All Star Batman” Scotta Snydera jest strasznie dziwną serią gdyż nie tylko zbiera bardzo różne recenzje ale każdy tom jest zupełnie inny (przykładowo jeśli komuś spodobał się tom pierwszy to tom drugi może mu się kompletnie nie spodobać albo odwrotnie bo każdy tom ma całkowicie inny klimat). Ciężko powiedzieć komu mogę polecić niniejszą serię więc napiszę tak: jeśli chcesz więcej komiksów z Batmanem to możesz sprawdzić tą serię, bo może ci się spodoba. Całość obejmuje trzy tomy wydane przez Egmont (tom 1 „Mój największy wróg”, tom 2 „Końce świata” i tom 3 „Pierwszy sojusznik”), a tom pierwsze ukazał się także w kolekcji BiZDC (jako 59 tom kolekcji)

Tomy 2-4 serii „Nightwing” poświęcone są dalszym przygodom Dicka Graysona, który tym razem przenosi się do miasta Bludhaven. Jeśli podobał ci się pierwszy tom Nightwinga to sprawdź też tomy kolejne – Egmont wydał w sumie cztery tomy obejmujące cały pierwszy run z Odrodzenia: wspomniany wcześniej tom 1 „Lepszy niż Batman” oraz tom 2 „Bludhaven”, tom 3 „Nightwing musi umrzeć” i tom 4 „Starzy i nowi wrogowie”. Moim zdaniem jest to seria warta przeczytania zwłaszcza, że otrzymaliśmy kompletny run więc zamkniętą całość.

Seria „Nastoletni Tytani” jest skierowana do fanów postaci Damiana Waynea oraz luźniejszych przygód nastoletnich superbohaterów. Jeśli taka tematyka Cię zainteresuję to śmiało możesz sprawdzić tą serię – Egmont wydał trzy tomy: tom 1 „Damian wie lepiej”, tom 2 „Wejście Aqualada” i tom 3 „Powrót Kida Flasha” (niestety nie jest to kompletny run – Egmont anulował serię po trzecim tomie ze względu na niską sprzedaż ale to co wydano stanowi w miarę zamkniętą historię).

Także w tym okresie ukazał się crossover „Batman/Flash: Przypinka”, który prowadzi do późniejszego eventu „Zegar Zagłady”. Moim zdaniem zdecywanie warto sięgnąć po „Przypinkę” gdyż kontynuuje dość ciekawy wątek Batmana z „Flashpointu”.

UWAGA: „Przypinka” rozwija główną intrygę z tomu „Uniwersum DC Odrodzenie” odnośnie zachodzących zmian w Uniwersum DC. Opcjonalnie przed lekturą „Przypinki” można przeczytać tomik „Odrodzenie” ale jeśli chcesz czytasz tylko komiksy o Batmanie to możesz ten tom pominąć (wystarczy wiedzieć, że pod koniec tomu „Odrodzenie” Batman znalazł w swojej jaskini tajemniczą przypinkę, która pochodzi z komiksu „Watchman” – w ten sposób świat DC został połączony z uniwersum „Watchman”). 

Opcjonalnie po lekturze „Przypinki” możesz przeczytać „Zegar Zagłady”, który rozwija i kończy wątek owej przypinki oraz zmian jakie zachodziły w Uniwersum DC (piszę opcjonalnie gdyż jest to komiks poświęcony całemu Uniwersum DC, a nie tylko postaci Batmana).

Ponadto w ramach kolekcji BiZDC ukazały się trzy tomiki zawierające początki trzech serii z Odrodzenia:

„Batgirl: Odrodzenie” (tom 90) zawiera pierwsze zeszyty nowej serii o przodach Barbary Gordon – jeśli ktoś czytał serię o Batgirl z New52 to może sięgnąć również po ten tomik,

„Deathstroke: Zawodowiec” (tom 61) to początek dobrze przyjętej serii autorstwa Christophera Priesta o przygodach najsłynniejszego najemnika w świecie DC – moim zdaniem zdecydowanie warto przeczytać,

„Supersynowie: Kiedy dorosnę” (tom 54) to z kolei początek bardzo chwalonej serii Petera J. Tomasiego o wspólnych przygodach syna Batmana Damiana Wayne’a oraz syna Supermena Jona Kenta więc jeśli lubisz takie lżejsze klimaty to warto ten tomik zakupić.

– Event „Batman Metal”:

„Batman Metal” Scotta Snydera to bez wątpienia jeden z ciekawszych komiksów o Batmanie jakie powstały. Jest to event, który jest nie tylko pełen szalonych pomysłów oraz świetnej akcji ale także wnosi coś nowego do mitologii Batmana i całego świata DC oraz wprowadza rewelacyjną postać Barman, który się śmieje. Do tego trzytomowe wydanie Egmontu w twardej oprawie zawiera kompletną serię ze wszystkimi tie-inami, które naprawdę wiele wnoszą do całej historii. W skrócie – pozycja obowiązkowa dla każdego fana Mrocznego Rycerza.

 

LINIA WYDAWNICZA UNIWERSUM DC

Po evencie „Batman Metal” w DC dokonał się miękki restart i DC Odrodzenie przeszło w nową linię wydawniczą Uniwersum DC. Jednak pewne pozycje Egmont dalej wydawał w szacie graficznej Odrodzenia aż do zakończenia poszczególnych wątków (w tym dalsze tomy serii „Batman” do zakończenia runu Toma Kinga oraz dwa tomy „Detective Comics” wydane przed początkiem kolejnego większego runu). Również tą linię wydawniczą można podzielić na kilka etapów.

– Dokończenie runu Toma Kinga i inne komiksy z tego okresu:

Po zakończeniu eventu „Batman Metal” najlepiej przeczytać kolejne dwa tomy serii „Detective Comics” (tom 8: „Na zewnątrz” oraz tom 9: „Dwa oblicza Two-Face’a”), które stanowią dwie, całkiem niezłe, zamknięte historię (pisane przez dwóch różnych scenarzystów).

Także w tym miejscu można umiejscowić znakomity tomik „Batman kontra Deathstroke” o bardzo ciekawym starciu Mrocznego Rycerza z najlepszym najemnikiem w świecie DC. Jako ciekawostkę można wspomnieć, że tomik ten jest częścią serii o Deathstroku autorstwa Christophera Priesta (której początek ukazał się w opisanym powyżej tomie „Deathstroke: Zawodowiec” z kolekcji BiZDC) ale historia w nim zawarta może być czytana samodzielnie i dlatego Egmont wydał ją jako pojedynczy tom).

Jeśli idzie o run Toma Kinga to, jak wspomniałem wcześniej, po ślubie Batmana poziom zdecydowanie spada – dalsze tomy są krytykowane za niepotrzebne rozwlekanie i przedłużanie. Nie są to kiepskie komiksy ale do poziomu tomów 4-7 dużo im brakuje (choć sam finał jest całkiem niezły) – tu już każdy musi się zastanowić czy chce zebrać ten run w całości czy też nie. Jak ktoś zdecyduje się czytać dalej to w tym miejscu należy przeczytać tom ósmy („Zimne dni”) oraz dziewiąty ( „Drapieżne ptaki”).

Opcjonalnie można w tym miejscu przeczytać jubileuszowy, tysięczny numer serii „Detective Comics”, który zawiera krótkie historie o Batmanie różnych autorów. Ja osobiście nie jestem fanem takich krótkich historyjek ale jak ktoś lubi taką formę to powinien być zadowolony z lektury

Mniej więcej w tym miejscu w serii „Detective Comics” rozpoczyna się kolejny run, którego autorem jest Peter Tomasi. Moim zdaniem jest to run raczej średni więc raczej ciężko mi go wszystkim polecić w całości – jeśli nie chcecie czytać wszystkiego to sprawdźcie sobie chociaż tom pierwszy bo być może Wam te komiksy spodobają się bardziej niż mi (choć Ci, którzy czytają prawie wszystko o Batmanie pewnie sięgną po ten run). Napisałem powyżej, że ciężko mi polecić te run w całości – chodzi o to, że dwa ostatnie tomy (czyli tom piąty i szósty) bardzo mocno łączą się z kolejnym runem o Batmanie więc polecam by chociaż te tomy przeczytać (a szczegółowo opiszę to jak przejdę do kolejnego runu).

Tak czy siak, jeśli ktoś będzie chciał przeczytać „Detective Comics” Tomasiego w całości to w tym miejscu należy umiejscowić pierwsze tomy trzy (tom pierwszy zatytułowano „Mitologia”, tom drugi „Rycerz z Arkham”, a tom trzeci „Pozdrowienia z Gotham”).

Ci, którzy zdecydowali się czytać run Toma Kinga do końca,  w tym miejscu czytają trzy kolejne tomy serii „Batman”, a więc tom dziesiąty („Koszmary”), tom jedenasty („Upadek”) oraz finałowy, dwunasty („Miasto Bane’a”) – tomy dziesiąty i jedenasty są jednymi z najsłabszych w całym runie i strasznie się dłużą ale przynajmniej finał całego runu zawarty w opasłym dwunastym tomie czyta się już całkiem dobrze (choć dalej jest to poziom niższy niż w tomach 4-7).
UWAGA: w tomie dwunastym ma miejsce pewne wydarzenie, które wpłynie na późniejsze komiksy z Batmanem ale czytając komiksy z późniejszego okresu można się domyślić co to za wydarzenie.

Jeśli czytacie „Detective Comics” Tomasiego w całości to w tym miejscu należy umieścić tom czwarty („Zimna Zemsta”) – warto wspomnieć, że początek tego tomu ma miejsce przed dramatycznym wydarzeniem z finału runu Kinga, a jego dalsza część już po.

Dodatkowo można w tym miejscu przeczytać kolejny jubileuszowy numer serii „Detective Comics” – tym razem jest to numer 1027, a 1000 numerów wcześniej, w numerze 27 tej serii zadebiutowała postać Batmana. Jeśli więc lubisz taki zbiór krótkich historyjek to warto sięgnąć po ten tomik zwłaszcza, że wypada on dużo lepiej niż „Detective Comics 1000” (co prawda tomik ten został wydany nieco później ale myślę, że lepiej umieścić go w tym miejscu zanim przejdziemy do kolejnego runu).

– Lektury uzupełniające:

Również w tym okresie należy umieścić kilka dodatkowych pozycji, które można opcjonalnie przeczytać – opcjonalnie ponieważ albo dzieją się poza głównym uniwersum albo nie wpływają na chronologię głównych serii.

„Batman: Trzech Jokerów” (wydany przez Egmont) to długo zapowiadana historia Geoffa Johnsa (informacje, że istnieje aż trzech różnych Jokerów pojawiła się już pod koniec New52). Jednak chronologicznie cieżko jest ten komiks umieścić w jakimś konkretnym miejscu: z jednej strony ukazał się w ramach linii wydawniczej Black Label, która zbiera komiksy z poza kanonu, ale z drugiej informacja o trzech Jokerach pojawiła się w finale „Ligi Sprawiedliwości” z New52. Z tego powodu proponuje potraktować tą historię jako „lekturę uzupełniającą”, którą można przeczytać w dowolnym momencie (a warto ją przeczytać gdyż jest bardzo fajna).

„Batman/Catwoman” (wydany przez Egmont) to takie pożegnanie Tomą Kinga z komiksami o Mrocznym Rycerzu. Akcja komiksu dzieje się w kilku liniach czasowych, w tym w alternatywnej przyszłości więc jest to pozycja z poza głównego uniwersum. Biorąc pod uwagę, że jest to zdecydowanie udana pozycja to warto ją kupić i przeczytać.

„Batman: Wszechświat” (wydany w 101 tomie kolekcji BiZDC) to szalona przygoda, w której Batman musi przemierzyć niemal całe Uniwersum DC. Zdecydowanie warto ten tomik kupić i przeczytać.

„Batman Świat” i „Joker Świat” (oba wydany przez Egmont) to zbiory krótkich opowiadań różnych autorów, których akcja ma miejsce w różnych miastach na całym świecie (oczywiście „Batman Świat” poświęcony jest postaci Mrocznego Rycerza, a „Joker Świat” postaci klauniego mistrza zbrodni). Jeśli lubicie takie krótkie historyjki to śmiało możecie oba tomiki zakupić choć czytać je można w dowolnym momencie.

– Run Jamesa Tyniona IV:

Teraz można przejść do nowego otwarcia serii „Batman”, w której po Tomie Kingu nowym scenarzystą został James Tynion IV, autor serii „Detective Comics” z Odrodzenia. W moim odczuciu run Tynion czyta się naprawdę dobrze i wypada on dużo lepiej niż przeciągany run Kinga oraz przede wszystkim jest zdecydowanie równiejszy więc warto przeczytać go w całości (moim zdaniem oczywiście). Jak wspomniałem wcześniej warto także przeczytać piąty i szósty tom „Detective Comics” Tomasiego gdyż są one dość mocno powiązane z runem Tyniona i razem tworzą jedną większą całość.

Przechodząc już do kolejności czytania to najpierw należy przeczytać piąty tom „Detective Comics” Tomasiego („Wojna Jokera”), którego ostatnie zeszyty stanowią takie preludium do późniejszej „Wojny Jokera”, która rozegra się na kartach serii „Batman”.
UWAGA: w tym miejscu pomijamy ostatni zeszyt tego tomu (czyli „Detective Comics 26”) bo jego akcja ma miejsce nieco później.

Następnie czytamy już pierwszy tom „Batmana” Tyniona (zatytułowany „Ich Mroczne plany”), który prowadzi nas do wspomnianej „Wojny Jokera”, którą znajdziemy w tomie drugim (zatytułowanym właśnie „Wojna Jokera” – jak zauważyliście taki sam tytuł miał piąty tom „Detective Comics” Tomasiego, ale zeszyty w tamtym tomie stanowiły tylko wstęp do samej wojny).

UWAGA: w moim egzemplarzu „Wojny Jokera” (chodzi tu o drugi tom serii „Batman”) zeszyt „Opowieści z Wojny Jokera: Atak na Wayne Enterprise” (jest to 1025 zeszyt serii „Detective Comics”) został wydrukowany w niewłaściwym miejscu – zeszyt ten należy przeczytać go po zeszycie „Wojny Jokera Część Czwarta” (jest to 98 zeszyt serii „Batman”), a bezpośrednio po nim czytamy ostatni zeszyt z tomu piątego „Detective Comics” Tomasiego (czyli „Detective Comics 1026”). Resztę tomu czyta się już normalnie.

Po zakończeniu „Wojny Jokera”, czytamy trzeci tom serii „Batman” (czyli „Opowieści o Duchach”) oraz szósty tom „Detective Comics” (zatytułowany „Droga do zagłady”), które pokazują jak wygląda sytuacja w Gotham tuż po zakończeniu „Wojny Jokera”.

I tak doszliśmy do momentu, w którym całe Uniwersum DC dotknął event „Batman Death Metal” – jednak jest to nie tylko kontynuacja eventu „Batman Metal” ale przede wszystkim zwieńczenie runu w Lidze Sprawiedliwości pisanej przez Scotta Snydera (o ile pierwszy „Metal” można było czytać samodzielnie to „Death Metal” czytany samodzielnie będzie całkowicie niezrozumiały – jakby ktoś chciał przeczytać ten event z całą podbudową to szczegółowy poradnik znajdziesz pod tym linkiem).
UWAGA: w skład podbudowy do eventu „Death Metal” wchodzą także dwa tomy „Batman, który się śmieje” i dlatego nie uwzględniam ich w tym poradniku – znajdziecie je w poradniku poświęconym „Death Metalowi”.

Jeśli zaś idzie o ciąg dalszy runu Tyniona to po zakończeniu „Wojny Jokera” Batman musiał się zmierzyć z tajemniczym Magistratem. Warto także wspomnieć, że tuż po zakończeniu „Death Metal” wystartowała linia wydawnicza „Stan przyszłości”, która miała pokazać jedną z możliwych wersji przyszłości, a tom „Stan przyszłości: Batman” przedstawia mroczną wizję w której Magistrat wygrał i przejął kontrolę na Gotham. Jeśli lubicie takie alternatywne historie to opcjonalnie możecie w tym miejscu przeczytać ten tom (choć jakościowo jest on jedynie średni).

Także w tym miejscu nastąpiło nowe otwarcie serii „Detective Comics”, którą zaczęła pisać Mariko Tamaki. Jej run jest naprawdę bardzo fajny więc szczerze polecam przeczytać go w całości (Egmont zebrał całość w czterech grubszych tomach).

Jeśli idzie o kolejność czytania to dwa pierwszy tomy „Detective Comics” Tamaki (zatytułowane kolejno „Nowe sąsiedztwo” oraz „Stan Strachu”) są bardzo mocno powiązane z czwartym i piątym tomem „Batmana” Tyniona (zatytułowanymi „Zabobonna zgraja” i „Stan strachu”) – jak widzicie drugi tom runu Tamaki ma taki sam tytuł jak piąty tom runu Tyniona gdyż opisują kolejne wielkie wydarzenie jakie dotknie Gotham, czyli właśnie „Stan Strachu”.

Są różne propozycje kolejności czytania poszczególnych zeszytów tych tomów – mi najlepsza wydaje się taka:
–  „Detective Comics Tom 1: Nowe sąsiedztwo”,
–  „Detective Comics Tom 2: Stan Strachu” #1040-1042,
– „Batman Tom 4: Zabobonna zgraja”
zeszyty Infinite Frontier #0 i Batman #106,
– „Detective Comics Tom 2: Stan Strachu” #1043-1045,
– „Batman Tom 4: Zabobonna zgraja” #107-111,
– „Batman Tom 5: Stan Strachu”,
– „Detective Comics Tom 2: Stan Strachu” – reszta tomu.

Bezpośrednio po zakończeniu „Stanu Strachu” należy przeczytać potężny tom „Joker: Polowanie na klauna”, który stanowi świetny finał runu Tyniona – co prawda akcja tego komiksu przeplata się ze „Stanem Strachu” (początkowe zeszyty dzieją się przed, środkowe w trakcie, a ostatnie po) ale najlepiej przeczytać go w tym miejscu. 
UWAGA: oprócz wydania Egmontu komiks ten ukazał się w 108 tomie kolekcji BiZDC (jako „Joker: Zemsta”) ale to wydanie nie posiada wszystkich zeszytów więc jedynym sensownym wydaniem jest to od Egmontu.

Następnie czytamy ostatni, szósty tom serii „Batman” (zatytułowany „Otchłań”), którego nie pisał już Tynion ale Joshua Williamsona (i wyszło mu to całkiem dobrze). Także w tym miejscu kończymy „Detective Comics” Tamaki więc czytamy znakomity tom trzeci („Wieża”) i tom czwarty („Zgaduj-zgadula i inne opowieści”).

Oprócz tomu „Otchłań” Joshua Williamson napisał także bardzo fajny crossover „Batman: Wojna Cieni” – jest to dość istotny komiks gdyż doszło w nim do pojednania Batmana i Damiana po wydarzeniach z finału runu Kinga.
UWAGA: pod koniec znajdziemy zapowiedź „Ciąg dalszy w Mrocznym Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach” gdyż wątki pewnym postaci z „Wojny Cieni” będą kontynuowane w tym Kryzysie ale należy pamiętać, że „Mroczny Kryzys…” jest komiksem dotykającym cały Świat DC, a nie tylko otoczenia Batmana więc jeśli chcesz czytać wyłącznie komiksy poświęcone Batmana to pomiń ten Kryzys.

Warto natomiast przeczytać „Flashpoint: Powrót”, który zamyka wątek Thomsa Wayne’a ze świata „Flashpointu”. Co prawda Thomas pojawia się w podbudowie do „Mrocznego Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” ale spokojnie możesz przeczytać „Flashpoint: Powrót” bez lektury samego Kryzysu.

– Lektury uzupełniające:

Jak w trakcie poprzednich runów, także i w tym, można umieścić kilka dodatkowych pozycji, które opcjonalnie można przeczytać.

Bezpośrednio po zakończeniu „Wojna Jokera” serię „Nightwing” zaczął pisać świetny scenarzysta Tom Taylor, a jego run Egmont wydał w czterech grubszych tomach (zatytułowanych kolejno: „Skok w światło”, „Bitwa o serce Bludhaven”, „Czas Tytanów” oraz „Upadek Graysona”). Biorąc pod uwagę jak dobry jest ten run to zdecydowanie polecam wszystkim zakup i lekturę tych tomów – naprawdę warto.
UWAGA: w 115 tomie kolekcji BiZDC ukazał się tom„Nightwing: Skacząc ku światłu”, który jest mniej więcej połową tomu pierwszego od Egmontu więc nie ma sensu kupować tomiku z kolekcji.

Ponadto w tym okresie wystartowała nowa seria poświęcona wspólnym przygodom Batmana i Supermana zatytułowana „Batman/Superman: World’s Finest”. Autorem serii został świetny scenarzysta Mark Waid, a sama seria jest całkiem przyjemna w odbiorze więc opcjonalnie można ją przeczytać.

Warto także zaznaczyć, że seria ta nie wpływa na wydarzenia przedstawione w najnowszych komiksach o Supermanie, a chronologicznie autor umiejscowił ją we wczesnych latach działalności Batmana i Supermana więc można ją czytać w dowolnym momencie.

Na razie Egmont wydał cztery tomy: „Diabeł Nezha”, „Dziwny przybysz”, „Sprawa Metamorpho”, Powrót do świata Kingdom Come, a do końca roku ukażą się trzy kolejne.

 

ŚWIT DC

Po „Mrocznym Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach” w DC Comics rozpoczęła się kolejna linia wydawnicza – Świt DC. W tym okresie obie serie poświęcone Mrocznemu Rycerzowi dostały nowych scenarzystów: serię „Batman” zaczął pisać Chip Zdarsky, a serię „Detective Comics” Ram V.

„Detective Comics” Ram’a V:

Pisząc o komiksach z tego okresu należy zaznaczyć, że tym razem obie serię o Batmanie stanowią osobne historie i można je czytać praktycznie niezależnie. Jeśli zaś idzie o kolejność czytania to „Detective Comics” Ram’a V wydaje się być lepsza na początek lektury. Run Rama V bardziej koncentruje się na Gotham przedstawiając je jako mroczne i przeklęte miasto, które wewnętrznie gnije co wręcz idealnie pasuje do sytuacji bezpośrednio po wcześniejszym „Stanie strachu”. Warto także zaznaczyć, że w swoim runie Ram V stworzył jedną długą sagę, która stopniowo rozkręca budując mroczną i ciężka atmosferę (jeśli jednak nie lubisz takich mrocznych i powolnych historii to run ten może nie przypaść Ci do gustu dlatego najlepiej sprawdzić chociaż tom pierwszy). Cała historia została zatytułowana „Gothamski Nokturn”, a tytuły poszczególnych tomów nazwano na wzór kolejnych części opery (tom pierwszy to „Uwertura”, tom drugi  stanowi „Akt I”, tom trzeci „Akt II”, tom czwarty to „Intermezzo”, zaś tom piąty to finałowy „Akt III”).

„Batman” Chipa Zdarsky’ego oraz crossovery:

O ile run Ram’a V koncentrował się na powolnym budowaniu klimatu to run Chipa Zdarsky’ego bardziej przypomina akcyjniak z Batmanem w roli głównej. Ponadto Zdarsky stara się pokazać Batmana w innym świetle oraz zmienić jego metody oraz relacje. Biorąc po uwagę, że Batman pisany przez Zdarsky’ego odbiega od klasycznej wizji Mrocznego Rycerza to nie każdemu ten run przypadnie do gustu – z tego powodu tradycyjnie polecam sprawdzić najpierw tom pierwszy, a jeśli się spodoba to sięgnąć po kolejne.  

Na razie Egmont wydał cztery tomy (zatytułowane „Failsafe”, „Człowiek Nietoperz z Gotham”, „Wojna w Gotham” oraz „Joker: Rok Pierwszy”), tom piąty („Mroczne więzienie”) ukaże się w marcu, a finałowy tom szósty w drugiej połowie roku.

Także w tym okresie zostały wydane dwa większe crossovery poświęcone postaci Mrocznego Rycerza: „Planeta Łazarza” oraz „Nocne Koszmary”. Chronologicznie akcja „Planety Łazarza” ma miejsce tuż przed pierwszym tomem runu Zdarsky’ego, a „Nocnych Koszmarów” po tomie drugim lecz tak naprawdę można przeczytać je w dowolnym momencie.

Warto także wspomnieć, że z „Planetą Łazarza” powiązany jest pierwszy tom serii „Batman/Superman: World’s Finest” („Diabeł Nezha”) gdyż to w tym tomie debiutuje tytułowy Nezha, który jest głównym przeciwnikiem „Planety Łazarza”. Zatem jeśli chcesz czytać  ten crossover to koniecznie wcześniej przeczytaj pierwszy tom serii „Batman/Superman: World’s Finest”.

– Lektura uzupełniająca – „Pingwin” Toma Kinga:

Jeśli idzie o lekturę uzupełniające z tego okresu to należy wspomnieć o 12-to zeszytowej serii „Pingwin” autorstwa Toma Kinga, którą Egmont wydał w dwóch tomikach. Jeśli lubisz takie gangsterskie historię o przeciwnikach Batmana to zdecydowanie warto przeczytać tą serię gdyż wyszła Kingowi całkiem fajnie (generalnie niemal wszystko co pisał King trzyma solidny poziom i jest warte przeczytania poza zbyt rozwleczonym runem Batmana – widać, że autor ten lepiej czuje się w krótszych i zamkniętych historiach jak właśnie ten „Pingwin”).

 
Tak obecnie wygląda chronologia najnowszych
komiksów z Batmanem dotychczas wydanych
w Polsce. Miłej lektury.