„BATMAN: DEATH METAL”

„Batman: Death Metal” Scotta Snydera to nie tylko kontynuacja eventu „Batman Metal” ale także zwieńczenie większego runu Snydera oraz jednocześnie podsumowanie większego okresu DC Comics (od „Flashpointu” Geoffa Johnsa). Biorąc to wszystko pod uwagę kompletnie nie ma sensu by czytać sam event „Batman: Death Metal” bo jego treść będzie całkowicie niezrozumiała bez znajomości wcześniejszych komiksów, które prowadzą do tego eventu.

Zatem przed lekturą „Death Metal” dobrze jest przeczytać cały run Scotta Snydera oraz kilka innych pozycji (głównie Geoffa Johnsa), których wątki zostaną zakończone i dopełnione przez Snydera właśnie w „Death Metal”.

Opcjonalnie można też przeczytać trzy wielkie Kryzysy DC gdyż Scott Snyder w „Death Metal” bezpośrednio zawiązuje do wydarzeń z tych Kryzysów („Kryzys na niekończonych ziemiach” – poradnik tutaj, „Nieskończony Kryzys” poradnik tutaj i „Ostatni Kryzys” – poradnik tutaj) – piszę opcjonalnie żeby po prostu „nie zakopać się” w tych wszystkich komiksach. Jeśli jednak lubisz wielkie eventy, a nie czytałeś jeszcze tych Kryzysów to warto je w tym miejscu  przeczytać (zwłaszcza „Nieskończony Kryzys” gdyż jest najbardziej przystępny, a występująca tu postać Superboya Prime odgrywa ważną rolę w „Death Metal”).

Jeśli idzie już o bliższą podbudowę pod „Batman: Death Metal” to najpierw zalecam przeczytać wcześniejsze komiksy Geoffa Johnsa gdyż intryga prowadzona przez Johnsa jest dość istotna w całym runie Scotta Snydera. Zatem najpierw czytamy event „Flashpoint”, który został wydany przez Egmont oraz ukazał się w Wielkiej Kolekcji Komiksów DC oraz kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC – najlepsze jest wydanie z kolekcji BiZDC gdyż zawiera 6 dodatkowych zeszytów poprzedzających  sam event). Następnie przechodzimy do eventu „Uniwersum DC: Odrodzenie”, a po nim czytamy crossover Batmana i Flasha zatytulowany „Przypinką”, który rozwija wątki z „Flashpointu” i „Odrodzenia” oraz stanowi wprowadzenie do kolejnego eventu „Zegar Zagłady”, w którym Johns zamknie całą swoją intrygę (ale sam „Zegar Zagłady” należy przeczytać trochę później).

Teraz nadszedł czas by przeczytać pierwszy Metal czyli „Batman Metal” Scotta Snydera, który Egmont przepięknie wydał w trzech tomach zbierających sam event i wszystkie tie-iny (pomimo, że w tytule występuje „Batman” jest to event  wpływający na całe Uniwersum DC, a bierze w nim udział także Liga Sprawiedliwości i masa innych bohaterów ze świata DC). „Metal” jest eventem, który pełen jest zarówno świetnej akcji jak i szalonych pomysłów oraz dobrze prowadzonej fabuły – te wszystkie zalety sprawiają, że czyta się go fantastycznie.

„Batman Metal” był punktem wyjścia do „Ligi Sprawiedliwości” pisanej przez Scotta Snydera. Przed rozpoczęciem regularnej serii o Lidze Snyder napisał tomik „Bez sprawiedliwości”, który miał być takim pomostem pomiędzy „Metalem” a serią o Lidze. Niestety tomik okazał się zupełnie niepotrzebną i nudną historią gdzie w finale bohaterowie walczą z wielkimi drzewami (serio). Z tego powodu, przy ograniczonych funduszach, lekturę tego tomu spokojnie można sobie odpuścić (no chyba, że komuś zależy by mieć całość).

Tak czy inaczej następnie należy przejść do regularnej serii runu Scotta Snydera, na który składają się cztery tomy „Ligi Sprawiedliwości” („Totalność”, „Cmentarzysko Bogów”, „Planeta Jastrzębi” oraz „Szósty Wymiar”). Całość czyta się naprawdę przyjemnie, a moim zdaniem z tomu na tom robi się coraz ciekawiej.

Warto także wspomnieć, że oprócz wydania Egmontu dwa tomy zostały wydane w ramach kolekcji BiZDC ale pod innymi tytułami – tom „Bez sprawiedliwości” jako „Nie ma sprawiedliwości” (jest to 111 tom kolekcji), a tom pierwszy „Totalność” jako „Pełnia” (114 tom kolekcji).

W trakcie „Ligi Sprawiedliwości” Scotta Snydera ma miejsce akcja bardzo ciekawego eventu „Kryzys bohaterów”, który kontynuuje wątek Wallego Westa. Opcjonalnie można wcześniej przeczytać „Wojnę Flashów”, która jest taką podbudową pod „Kryzys bohaterów” („Wojna Flashów” jest co prawda 8 tomem serii Flash” z Odrodzenia jeśli jednak ktoś chce w całości poznać wątek Wallego to śmiało może przeczytać ten tomik bez znajomości całej serii). Następnie sięgamy po tomik „Flash Forward”, który dalej rozwija wątek Wallego Westa, a jednocześnie bezpośrednio prowadzi do „Death Metalu”.

Następnie należy przeczytać dwa znakomite tomy „Batman, który się śmieje” – pomimo, że tomy te poświęcone są głównie postaci Batmana to należą do runu Snydera i także prowadzą do eventu „Death Metal”.

W tym miejscu należy także umiejscowić event „Zegar zagłady” Geoffa Johnsa, który stanowi doskonałe zakończenie i podsumowanie głównego wątku i intrygi Odrodzenia. Komiks ten jest kontynuacją legendarnego komiksu Alana Moora „Watchman” (czyli „Strażnicy”) oraz jest crossoverem świata Strażników i Uniwersum DC. Chyba nie muszę pisać, że jeśli ktoś nie zna „Strażników” to zdecydowanie warto przeczytać ten komiks przed lekturą „Zegara zagłady” gdyż jest to jeden z najlepszych komiksów w historii.

Teraz nadszedł czas na podsumowanie i zwieńczenie całego runu Scotta Snydera, który stanowią dwa eventy: „Wojna totalna” oraz właśnie „Death Metal”. Więc najpierw czytamy bardzo ciekawy event „Wojna totalna / Rok Łotrów”, który Egmont pięknie wydał w opasłym tomie w grubej oprawie. No i w końcu sięgamy do eventu „Death Metal”, który Egmont wydał w czterech tomach.

UWAGA: akcja „Death Metal” ma miejsce jakiś czas po „Wojnie totalnej”, a wydarzenia rozgrywające się pomiędzy „Wojną totalną”, a „Death Metal” zostały streszczone w zeszycie „Dark Nights: Death Metal Guidebook”, który znajduje się na końcu pierwszego tomu „Death Metal”. Jak ktoś chce czytać wszystko chronologicznie to można zacząć lekturę „Death Metal” od tego zeszytu.