„MULTIWERSUM”

„Multiwersum” Granta Morrisona to dojść specyficzny event, który rozgrywa niemal na „obrzeżach” świata DC ponieważ wydarzenia przedstawione w tym evencie dotyczą pozostałych ziem z Multiwersum DC (w wyniku wydarzeń przedstawionych w „Nieskończonym Kryzysie” odrodziło się Multiwersum DC liczące 52 Wszechświaty i 52 Ziemie). Niewątpliwie największym plusem „Multiwersum” jest to, że Grant Morrison skatalogował i opisał niemal wszystkie 52 Ziemie (choć kilka Ziem zostało nieodkrytych). Drugim plusem tego eventu jest fakt, że można go czytać właściwie z marszu nie przejmując się żadnym continuity. Z kolei minusem „Multiwersum” jest to, że fabuła jest bardzo zakręcona i dojść mocno zwariowana nawet jak na Morrisona (jest to w sumie jeden z mniej przystępnych komiksów jakie Morrison napisał w swojej karierze). Nie znaczy to, że jest to zły komiks – wręcz przeciwnie jest on bardzo ciekawy ale jednocześnie bardzo trudny w odbiorze.

Komu zatem polecić „Multiwersum”?
– przede wszystkim fanom Granta Morrisona
– tym którzy chcą się zapoznać z opisem 52 Ziem Multiwersum
– osobom lubiącym zwariowane i niecodzienne pomysły, którym nie straszna jest zakręcona fabuła.

„Multiwersum” zostało wydane prze Egmont w jednym tomie z bardzo ładną obwolutą.