„MROCZNY KRYZYS NA NIESKOŃCZONYCH ZIEMIACH”

„Mroczny Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” to kolejny wielki event w świecie DC. Jak łatwo domyślić się po tytule to kontynuuje on pewne wątki z „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” ale poza tym odnosi się także do innych eventów jak „Flashpoint” czy „Death Metal”. Z tego powodu raczej ciężko robie wyobrazić lekturę samego „Mrocznego Kryzysu” gdyż taka lektura może być trudna oraz nie do końca zrozumiała. Inną kwestią jest fakt, że „Mroczny Kryzys na Nieskończonych Ziemiach” w porównaniu do poprzednich eventów wypadu dużo gorzej – cała podbudowa i tie-iny wypadają lepiej niż sam event. Czy znaczy, że lepiej pominąć ten event? No, nie do końca bo jeśli lubisz takie wielki eventy to i tak warto „Mroczny Kryzys” przeczytać chociażby ze względu na całkiem ciekawą podbudowę i niezłe tie-iny.

Jeśli jeszcze nie czytałeś wcześniejszych eventów to przed lekturą „Mrocznego Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” koniecznie sięgnij do „Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” i „Nieskończonego Kryzysu” (pod tym linkiem znajdziesz poradnik poświęcony „Nieskończonemu Kryzysowi” ale wspominam w nim także o pierwszym Kryzysie), „Ostatniego Kryzysu” (opis pod tym linkiem) oraz „Flashpointu”, „Odrodzenia”, „Metalu” i „Death Metalu” (pod tym linkiem znajdziesz poradnik poświęcony eventowe „Death Metal” ale także wspominam w nim o wcześniejszych eventah).

Przechodząc już do „Mrocznego Kryzysu na Nieskończonych Ziemiach” to bezpośrednią podbudowę pod ten event tworzą dwa tomy – „Nieskończona Granica” oraz „Międzywymiarowa Liga Sprawiedliwości”, po których ma miejsce sam event, który został wydany w dwóch tomach ze wszystkimi tie-inami. Na koniec należy przeczytać tomik „Flashpoint: Powrót”, który można potraktować jako swego rodzaju epilog do „Mrocznego Kryzysu” (komiks ten zamyka wątek Thomasa Wayne’a i wypadu już dużo lepiej niż sam event).

Oczywiście całość została wydana przez Egmont.